Rysy

przez Szymon

Rysy

2499 m n.p.m.

Tatry Wysokie

Rysy to najwyższy szczyt polskich Tatr i zarazem najwyżej położony punkt w Polsce. Precyzując, mowa o północno-zachodnim wierzchołku Rysów. Ma on wysokość 2499 m n.p.m., dzięki czemu reprezentuje Tatry zarówno w gronie szczytów Korony Gór Polski, jak i Korony Europy. Najwyższy wierzchołek Rysów ma wysokość 2501 m n.p.m. i znajduje się w całości po Słowackiej stronie granicy.

Rysy

Szlak na Rysy

Po polskiej stronie granicy na Rysy wiedzie jeden szlak – spod schroniska PTTK nad Morskim Okiem. Do schroniska najprościej jest dostać się czerwonym szlakiem z Palenicy Białczańskiej.

  • Szacowany czas przejścia: 7:30h (w obydwie strony z Morskiego Oka), 12:00h (w obydwie strony z Palenicy Białczańskiej). Podane liczby nie uwzględniają przerw i odpoczynków!
  • Odległość do przebycia: 9,4 km (w obydwie strony z Morskiego Oka), 24,8 km (w obydwie strony z Palenicy Białczańskiej)
  • Przewyższenie: 1200 metrów (z Morskiego Oka), 1700 metrów (z Palenicy Białczańskiej)

Nad Morskie Oko można się też dostać innymi szlakami:

  • jednym ze szlaków prowadzących przez Rusinową Polanę
  • czerwonym szlakiem z Toporowej Cyrhli przez Psią Trawkę
  • z Hali Gąsienicowej przez Przełęcz Krzyżne, Przełęcz Zawrat lub Orlą Perć do Doliny Pięciu Stawów Polskich, stamtąd szlak przez Szpiglasową Przełęcz lub Świstówkę Roztocką

Wszystkie te szlaki są jednak dłuższe od trasy z Palenicy. Dlatego polecam je na pierwszy dzień dwudniowej wyprawy w przypadku nocowania w schronisku nad Morskim Okiem.

To weź pod uwagę wybierając się na Rysy:

Polski szlak nie jest zalecany dla turystów niedoświadczonych w górskich wędrówkach. Trasa ta jest długa, męcząca i wymaga od turysty pewnej odporności na ekspozycje.

Spory odcinek szlaku został zabezpieczony sztucznymi ułatwieniami. Oczywiście pojęcie “trudności” szlaku jest względne. 360-metrowy odcinek z łańcuchami nieraz był świadkiem tego, jak niedoświadczoną, trzymającą się kurczowo łańcuchów osobę mija wspinający się po skałach niczym kozica bardziej obyty turysta.

W tym miejscu nie sposób nie przestrzec przed zatorami tworzącymi się często na trudniejszych fragmentach trasy. Chęć zdobycia za wszelką cenę szczytu wśród licznych turystów nieprzygotowanych do czekających ich trudności niestety skutecznie uprzykrza trasę innym.

Pełne przejście szlaku może zająć ok. 12 godzin (bez przerw). Jest to wycieczka całodniowa. Licz się z tym, że przy spokojnym tempie będziesz ją kończył po zmroku… lub też rozpoczniesz ją o świcie. Rozsądną opcją jest zarezerwowanie noclegu w Schronisku nad Morskim Okiem lub w schronisku w Roztoce. Dzięki temu zaoszczędzisz kilka kilometrów marszu i będziesz w stanie wyruszyć wcześniej.

Warto również przestrzec przed spadającymi kamieniami. Nieostrożni turyści nieraz potrącą jakiś kamyk, który może uderzyć osobę znajdującą się poniżej. A jeżeli ta znajduje się akurat na bardziej niebezpiecznym fragmencie szlaku, to o nieszczęście nietrudno. Dlatego część turystów nie wybiera się na Rysy bez kasku.

Pamiętaj też, że dla niedoświadczonego turysty Rysy to szczyt, którego zdobycie będzie najrozsądniejsze w samym środku lata. Zimą jest to szlak typowo taternicki i wyjątkowo niebezpieczny. W żadnym wypadku nie wybieraj się na niego bez odpowiedniego doświadczenia, przygotowania i sprzętu (raki, czekan, lina asekuracyjna) oraz umiejętności posługiwania się nim!

Zima w Tatrach nie jest równa zimie na równinach. Na Rysach płaty śniegu zalegają często nawet do lipca. Jesienią śnieg spada nawet we wrześniu. Co więcej, śnieg może topnieć na słońcu, by następnie w nocy zmrozić się, tworząc bardzo niebezpieczne oblodzenia. Oblodzenia te topnieją dopiero popołudniami, więc wspinając się na Rysy wiosną (późną) lub jesienią (wczesną) musisz liczyć się ze wspinaczką w takich warunkach. Do tego na wiosnę i jesienią dzień jest znacznie krótszy, przez co bardzo trudno będzie Ci odbyć całą wycieczkę w świetle dnia (koniecznie weź ze sobą czołówkę).

To Twoja pierwsza wysokogórska wyprawa? Zdecydowanie wybierz się na nią latem.

Na koniec pamiętaj o ciepłym ubiorze. Nawet w środku lata na szczycie kurtka, czapka i rękawiczki mogą się okazać niezbędne.

Klimat Tatr nie bez powodu jest nazywany wysokogórskim. Spodziewaj się, że wraz z każdą pokonaną setką metrów do góry, temperatura może spaść średnio o 0,5 stopnia. Rysy wznoszą się o ponad 1200 metrów nad taflę Morskiego Oka. Spodziewaj się więc spadku temperatury o ok. 6 stopni!

Oczywiście, kalkulacje te nie uwzględniają wpływu wiatru, który może znacząco obniżyć odczuwalną temperaturę. Dobrze byłoby, gdyby Twój ubiór zapewniał ochronę nie tylko termiczną, ale również przed wiatrem.

Co więcej, pogoda w górach może się całkowicie załamać nawet w kilka godzin. Śnieżyca w środku lata nie jest w Tatrach czymś niezwykłym. Swoją drogą, rękawiczki przydadzą się również przy wspinaczce za pomocą łańcuchów.

Zachęcam do odbycia łatwiejszych wycieczek przed rozpoczęciem ataku na Rysy. Jeżeli natomiast koniecznie chcesz zdobyć najwyższy szczyt Polski jak najszybciej, wybierz słowacki wariant szlaku. Jest zdecydowanie łatwiejszy, no i pozwala na nocleg w słynnej Chacie pod Rysami. A z niej już tylko trzy kwadranse drogi na szczyt.

Na co uważać podczas drogi nad… Morskie Oko

Nawet droga do Morskiego Oka, mówiąc całkowicie poważnie, nie jest pozbawiona niedogodności i niebezpieczeństw.

Największym z nich są niszczycielskie lawiny śnieżne, które niemal co roku schodzą ze zboczy Opalonego Wierchu. Bardzo często żywioł ogarnia również szosę, którą wiedzie szlak, i dociera aż na drugą stronę doliny. Nic dziwnego więc, że zdarzały się tu również wypadki śmiertelne.

Zimą niebezpieczna jest również wędrówka dookoła Morskiego Oka. Ze stromych zboczy otaczających je szczytów nieraz schodzą lawiny, które docierają aż do tafli stawu. Małe półwyspy na tafli stawu powstały przez materiał skalny przeniesiony tu przez żywioł.

W przypadku ustanowienia wyższych stopni zagrożenia lawinowego dwa razy zastanów się nad wycieczką nad Morskie Oko.

Na szlaku istnieje również ryzyko spotkania niedźwiedzia, zwłaszcza wiosną lub jesienią. Zwierzęta te mogą żebrać o pokarm. W żadnym wypadku ich nie karm, gdyż mogą zażądać więcej…

Bądź również świadomy, że trasa na Morskie Oko jest bardzo popularna wśród turystów. Wędrówka w sezonie oznacza współdzielenie szlaku z tysiącami innych turystów. Wszechogarniający hałas, konieczność ciągłego mijania ludzi, bryczek i samochodów skutecznie uprzykrza już i tak nużącą wędrówkę asfaltem. No i jeśli liczysz na to, że zaparkujesz na parkingu na Palenicy Białczańskiej, to lepiej bądź gotowy na konieczność stawienia się na miejscu nawet do godziny 6 nad ranem w sezonie!

Zapamiętaj: unikaj tej trasy w sezonie wakacyjnym, podczas weekendów i wszelkiej maści świąt.

Niezależnie od daty wycieczki z Palenicy Białczańskiej wyruszaj najlepiej o godzinie 6 lub nawet wcześniej. Dzięki temu nie tylko unikniesz tłumów (przynajmniej w jedną stronę), ale również zmniejszysz ryzyko tego, że złapie Cię popołudniowa burza. No i, być może, uda Ci się wrócić do Palenicy przed zmrokiem.

Przejazd konnym zaprzęgiem do Polany Włosienica

Wybieraną przez część turystów alternatywą do skrócenia sobie trasy jest przejazd góralską bryczką do Polany Włosienicy. Stamtąd pozostaje jeszcze pół godziny drogi do schroniska. Zimową alternatywą są zaprzężone w konie sanie. Nie jest to jednak droga wolna od ryzyka. Wybierając ją, nie należy chwalić się tym publicznie (zwłaszcza w internecie), gdyż grozi to linczem i nieodwracalną utratą wiary w ludzkość. Zostałeś ostrzeżony.

Opis szlaku

Punkt początkowy

Trasę rozpoczynamy na parkingu na Palenicy Białczańskiej.

Jak dojechać: polecam busy lub autobusy PKS kursujące z Zakopanego i okolicznych miejscowości. Busy z Zakopanego kursują jedną z dwóch tras:

  • przez Poronin, Bukowinę Tatrzańską i Głodówkę
  • przez Jaszczurówkę, Toporową Cyrhlę, Suchą Wodę, Zazadnią, Wierch Poroniec i Łysą Polanę

Punktem początkowym jest plac przed Dworcem PKP oraz przystanek przed dawnym budynkiem dworca PKS po drugiej stronie ronda Armii Krajowej (na ul. Kościuszki).

Na każdej z tych tras jest kilka przystanków, na których można “złapać” transport. Busy poznamy po tabliczce z napisem “Morskie Oko” lub “Palenica Białczańska”. Na mapce poniżej możecie zobaczyć, którędy jeżdżą busy (trasa “dolna” przez Jaszczurówkę i “środkowa” przez Poronin) … i którędy możesz pojechać własnym samochodem.

Cena biletu z Zakopanego to 10 zł.  Dla porównania, zaparkowanie samochodu to koszt 30 zł… o ile nam się w ogóle uda zaparkować. W sezonie parking jest wypełniony po brzegi już wczesnym rankiem (dane aktualne na jesień 2019).

Uwaga! Prywatne busy mają swój rozkład jazdy. Nie spodziewaj się jednak, że któryś z kierowców będzie się go trzymał. W praktyce wygląda to tak, że bus wyrusza z punktu startowego, gdy nazbiera się wystarczająco dużo ludzi. Z tego powodu osoby wsiadające na kolejnych przystankach muszą się liczyć z jazdą na stojąco. I z tego powodu pierwsze osoby wsiadające z rana do busa muszą się liczyć z tym, że na wyjazd przyjdzie im poczekać nawet pół godziny.

Jak wrócić: Tak, jak się przyjechało. Pamiętaj jednak, że ostatnie busy odjeżdżają z parkingu na Palenicy Białczańskiej około godziny 21 w sezonie oraz do godz. 19-20 poza nim. Zaplanuj wycieczkę tak, by wrócić wcześniej. W przeciwnym wypadku pozostanie Ci łapanie stopa.

Gdzie zdobyć pieczątkę GOT PTTK: Pewnym źródłem jest kasa TPN. Jako potwierdzenie może Ci służyć również bilet wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego, bilet parkingowy lub bilet za przejazd busem.

Szlak na Morskie Oko z Palenicy Białczańskiej

Pierwszym i najbardziej nużącym fragmentem trasy jest trwający do 2 godzin blisko 8-kilometrowy spacer Drogą Oswalda Balzera z Palenicy Białczańskiej do Schroniska nad Morskim Okiem. Jego jedynymi urozmaiceniami są nieliczne punkty widokowe oraz ustawione w ciekawszych miejscach trasy tablice edukacyjne.

Szlak wiedzie nas szeroką i wygodną drogą u podnóży Wołoszyna. Wędrujemy lasem, widoki są raczej ograniczone, chociaż jest kilka ciekawych punktów widokowych. Na początku trasy zza drzew wyłania się Czerwona Skałka – charakterystyczny szczyt, którego widok bardzo cieszy oczy znużonych turystów wracających z dalekich tras.

Później możemy głównie podziwiać otoczenie słowackiej doliny Białej Wody – z Gerlachem na czele. W miejscu o najlepszym widoku na najwyższy szczyt Tatr ustawiono jedną z tablic informacyjnych. Przedstawiono na niej widoczny stąd krajobraz oraz omówiono wpływ lodowców na rzeźbę Tatr.

Szczyty nad doliną Białki

Szczyty nad doliną Białki

Po około pół godzinie wędrówki mijamy odejście czerwonego szlaku do Toporowej Cyrhli przez Psią Trawkę. Tuż za nim znajduje się stara chatka dróżnika. Obecnie jest to punkt informacji turystycznej oraz sklep z pamiątkami i wydawnictwami tatrzańskimi. Punkt ten jest czynny w sezonie letnim.

Po chwili dochodzimy do kamiennego mostu wzniesionego dwoma łukami nad Wodogrzmotami Mickiewicza. Wodogrzmoty to słynna kaskada trzech wodospadów w kamiennym kanionie potoku Roztoka. Niestety, z mostu dobrze widać tylko środkowy wodospad. Dolny wodospad zasłania most, prawy z kolei jest skryty wśród drzew.

Skąd się wzięła nazwa “Wodogrzmoty Mickiewicza”? Pierwsze jej słowo – od charakterystycznego dźwięku wody uderzającej o skały. A drugie – oczywiście od nazwiska słynnego polskiego wieszcza.

Znajduje się tu spory plac z przenośnymi toaletami. Kolejne będą dopiero za kolejne pół godziny marszu. Spod Wodogrzmotów Mickiewicza turyści mogą wybrać się również zielonym szlakiem do schroniska w Roztoce lub szlakiem tego samego koloru do doliny Pięciu Stawów Polskich.

Za Wodogrzmotami wędrujemy u podnóży tzw. Czuby aż do rozstaju szlaków przy leśniczówce Wancie. Tutaj mamy do wyboru dwie trasy: nieco dłuższy spacer drogą lub skorzystanie z kilku skrótów ścinających zawijasy jezdni (zimą jest tu bardzo ślisko!).

Idąc tędy pierwszy raz warto pokusić się o wybranie pierwszej opcji. Dzięki temu przy Wancie otworzy się przed nami ładny widok na zamknięcie Doliny Białej Wody. W miejscu tym zbiega się polski Rybi Potok i słowacka Biała Woda (tzw. “roztoka”, która daje początek rzece Białce).

Stara chatka dróżnika na drodze do Morskiego Oka

Stara chatka dróżnika na drodze do Morskiego Oka

Niezależnie od wybranej opcji docieramy zboczami Doliny Rybiego Potoku na Polanę Włosienica. Znajduje się tu wielki budynek pawilonu gastronomicznego oraz toalety. Swego czasu samochody dojeżdżały aż na Włosienicę. Pozostałością tych czasów jest wielki i zarastający trawą parking. Aktualnie jest on wykorzystywany jako punkt końcowy dla konnych brek kursujących do Morskiego Oka. Dalej wszyscy są równi – i nad Morskie Oko trzeba zawędrować już pieszo.

Warto wspomnieć, że Polana Włosienica to ciekawy punkt widokowy.

“Odsłania się przepyszny krajobraz (…): olbrzymi grzbiet Tatr najeżony turniami, ubielony płatami wiecznego śniegu w żlebach; Tkwią w nim szczyty: Mięguszowiecki, Rysy i Żabi. Wydają się one stąd patrzącemu tak bliskiemi, iż skoro przejdzie las (..), to wejdzie na ich stoki.”3

Polana Włosienica

Polana Włosienica

Kawałek za Polaną Włosienicą szosa przecina Żleb Żandarmerii (Głęboki Żleb). To tędy schodzą jedne z najgroźniejszych w Tatrach lawin śnieżnych. Nazwa żlebu pochodzi od budynku austriackiej żandarmerii. Budynek ten został zniszczony w XIX wieku przez… lawinę. Nie bez powodu w rejonie tym zbocza Opalonego Wierchu porasta kosodrzewina, a nie las. Niszczycielski żywioł śnieżny zostawił wyraźne ślady w tutejszym drzewostanie.

Wędrujemy szerokim wąwozem u podnóży Opalonego Wierchu. Z lewej strony mijamy zarastające stawki morenowe na Rybim Potoku, z prawej odejście niebieskiego szlaku przez Świstówkę Roztocką do doliny Pięciu Stawów Polskich.

Morskie Oko

Wreszcie naszym oczom ukazują się budynki starego i nowego schroniska nad Morskim Okiem. Jest to ostatnia okazja do konsumpcji lub oddania się innym potrzebom w cywilizowanych warunkach. Możemy tutaj również zdobyć pieczątkę do książeczki KGP lub GOT.

Wyskakuj z okruszków

Wyskakuj z okruszków

Morskie Oko to największy z tatrzańskich stawów. Ma niemal 35 ha powierzchni i 50 m głębokości. A przynajmniej oficjalnie, gdyż wiele źródeł uznaje, że pomiar ten jest nieprawidłowy. Miałby on jakoby być przeprowadzany w chwili, gdy wody w stawie było z powodu opadów więcej, niż zazwyczaj. Źródła(1) te wskazują, że Morskie Oko ustępuje pod względem rozmiarów Wielkiemu Stawowi Polskiemu.

Schronisko PTTK nad Morskim Okiem

Schronisko PTTK nad Morskim Okiem

Uwaga! Nie karm ryb, gdyż sztuczny pokarm im szkodzi. Nie wrzucaj również “na pamiątkę” monet do wód Morskiego Oka. Pieniądze rozpuszczają się w wodzie, do której uwalniają się bardzo szkodliwe związki.

Widok rozpościerający się znad Morskiego Oka osładza trudy podróży. Rozpościerająca się stąd panorama jest zdominowana przez wyniosłe turnie Mięguszowieckich Szczytów, postrzępione zbocza Żabich Szczytów oraz charakterystyczną szpicę Mnicha. Całości dopełniają niepozorne, a tak groźne zbocza Miedzianych i Opalonego. Wbrew dość powszechnemu przekonaniu znad jeziora nie widać Rysów.

Tafla Morskiego Oka

Tafla Morskiego Oka

Morskie Oko szafirem mianować wypada, bo ono taką głęboką a połyskującą barwą się odróżnia od całego otoczenia. Gdy jest spokojne, wygląda jak najdoskonalsze zwierciadło, w którem się firmament i okoliczne turnie przeglądają.”4

Wzrok jednak wcale nie musi uciekać na ponad kilometr w górę, by dostrzec piękno. Krystalicznie czystą toń jeziora opasa zielony szal kosodrzewiny, lasu smrekowego, jarzębiny i limb oraz wyjątkowo bujnej jak na taką wysokość roślinności.

Morskie Oko wydaje się małe i nieznaczące wobec majestatu otaczających je szczytów. A jednak – na jego obejście trzeba liczyć niecałą godzinę wędrówki. A jednak – osoby znajdujące się po jego drugiej stronie wydają się nie większe od much. A jednak – samotni piechurzy przebywający zimą jego skutą lodem powierzchnię wydają się niemal nie przemieszczać.

Morskie Oko zimą

Morskie Oko zimą

Miejsce to pozwala w pełni odczuć pokorę wobec gór i przyrody. A jednocześnie wyzwala chęć wejścia powyżej tafli Morskiego Oka. Chęć, która z czasem przeradza się w nieodpartą żądzę wspinania się na najwyższe szczyty. Szczyty tak odległe od codzienności, tak oderwane od trosk i problemów. Jednym z takich szczytów są właśnie Rysy.

Nazwa Morskiego Oka

Swego czasu istniała legenda, według której to tatrzańskie jezioro miałoby być połączone wodami podziemnymi z Bałtykiem lub Adriatykiem. Dowodami tego miałyby być wyrzucane na brzeg resztki statków.

Jak zauważa Tadeusz Zwoliński(2), ciemne wody stawu ujęte w jasną oprawę otaczających je skał przypominają oko.

Swego czasu Morskie Oko było nazywane “Rybim Jeziorem”, gdyż żyją w nim pstrągi. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, w końcu w innych stawach również występują ryby. Różnica polega na tym, że w tym pierwszym występują naturalnie, w innych zostały z kolei wprowadzone sztucznie.

Morskie Oko daje początek Rybiemu Potokowi. Z tego też powodu dolina, w której znajduje się staw, nazywa się Doliną Rybiego Potoku.

Wędrówka nad Czarny Staw pod Rysami

Po zejściu nad taflę Morskiego Oka (uwaga na pośliźnięcia zimą) musimy je obejść z lewej bądź prawej strony. Pierwszy wariant jest nieco szybszy. Spacer obfituje w widoki na Morskie Oko i wznoszące się nad nim szczyty.

Wraz z przemieszczaniem się wokół jeziora, zmienia się również widok na jego otoczenie. Warto obejść go dookoła, by podziwiać widok z każdej otwierającej się przed nami perspektywy. Ja polecam w drodze na Rysy obejść Morskie Oko z jednej strony, a podczas powrotu wybrać drugi wariant.

Widok z Morskiego Oka na kocioł Czarnego Stawu

Widok z Morskiego Oka na kocioł Czarnego Stawu

Na drugim końcu stawu, gdzie kiedyś znajdowała się przystań dla kursujących przez Morskie Oko łódek, ścieżka zaczyna wspinać się nad Czarny Staw. Ten niepozorny odcinek może wywołać zadyszkę nawet u osób o dobrej kondycji fizycznej. Warto jednak zatrzymać się czasami i podczas łapania oddechu podziwiać coraz szerzej otwierający się przed nami widok (głównie ku Morskiem Oku). Wreszcie, po nieco ponad trzech kwadransach od opuszczenia schroniska docieramy nad Czarny Staw pod Rysami.

Czarny Staw pod Rysami

Na skalnym progu kotła Czarnego Stawu (dawniej: Czarny Staw nad Rybiem) wita nas żelazny krzyż. Widok znad Czarnego Stawu jest ciekawym połączeniem kadru ze spokojnymi wodami Morskiego Oka i zielenią porastającą okoliczne zbocza kontrastującego z ciemnym i ponurym otoczeniem.

 
Czarny Staw pod Rysami

Czarny Staw pod Rysami – teraz wiecie, skąd ta nazwa

Staw jest bowiem niemal półkolem otoczony nagimi, groźnymi skalnymi ścianami szczytów wznoszących się na kilkaset metrów nad jego mroczną powierzchnię. Największy respekt budzi dostępna tylko dla najbardziej wprawnych wspinaczy półkilometrowej wysokości ściana Kazalnicy. Na wielu widok ten wywiera jeszcze silniejsze wrażenie niż otoczenie Morskiego Oka.

Widok na ściany Kazalnicy Mięguszowieckiej

Widok na ściany Kazalnicy Mięguszowieckiej

Charakterystyczna barwa stawu wzięła się z sinic porastających skały w stawie. Jego powierzchnia to ponad 20 ha, z kolei jego głębokość wynosi aż 76 metrów. Czyni go to jednym z największych jezior tatrzańskich.

Skalne turnie nad Czarnym Stawem

Skalne turnie nad Czarnym Stawem

Widok na Morskie Oko i Dolinę Rybiego Potoku

Widok na Morskie Oko i Dolinę Rybiego Potoku

Atak na Rysy

Z północnego skraju stawu prowadzą dwa bardzo ciekawe szlaki. Pierwszym z nich jest trasa na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. My wybieramy drugi – oznaczony czerwonymi znakami, które powiodą nas aż na Rysy.

Obchodzimy staw z lewej strony. Z naprzeciwka groźnie piętrzy się nad nami niesławna ponad 500-metrowa ściana Kazalnicy Mięguszowieckiej. Wiodą nią liczne trasy taternickie.

Kazalnica Mięguszowiecka

Kazalnica Mięguszowiecka

Ścieżka odchodzi od stawu i zaczyna wspinać się zakosami coraz stromiej aż do sprawiającej wrażenie martwej kotliny. Na jej południowym skraju wznoszą się niemal pionowe, skaliste ściany Wołowej Turni, Żabiej Turni Mięguszowieckiej i Żabiego Konia. Za zabawną nazwą tego ostatniego szczytu kryje się jedna z najtrudniejszych tras wspinaczkowych w Tatrach.

Mięguszowieckie Szczyty

Mięguszowieckie Szczyty

Ścieżka zakręca w lewo i wkracza na tzw. Długi Piarg. Przed nami wznoszą się Niżnie Rysy. Spod ich wierzchołka opada słynna Grań Apostołów.

Szlak omija bokiem tzw. Bulę pod Rysami (2054 m). Z jej zasłanego kamieniami szczytu rozpościera się piękny widok na otoczenie Morskiego Oka i Czarnego Stawu pod Rysami. Z tego powodu turyści często decydują się zboczyć tutaj nieco ze szlaku i odpocząć.

Z kolei jej stosunkowo płaski wierzchołek jest powodem, dla którego w miejscu tym ląduje zazwyczaj śmigłowiec TOPR przewożący ratowników na akcję ratunkową w okolicy Rysów.

Za Bulą pod Rysami docieramy do wschodniej części Kotła pod Rysami. Miejsce to znajduje się cieniu Żabiego Konia (2291 m), Wołowej Turni (2373 m) i Żabiej Turni (2336 m). Z tego powodu nawet wczesnym latem leżą tutaj wielkie płaty śniegu.

Mięguszowiecki Szczyt Czarny i Wielki

Mięguszowiecki Szczyt Czarny i Wielki (w tle)

Tutaj rozpoczyna się jeden z najciekawszych fragmentów całej trasy. Przed nami długa, około godzinna wspinaczka po kamiennych progach i płytach (nachylonych nawet pod kątem 40 stopni) na Przełączkę pod Rysami.

Trudności na tym odcinku są przeciętne. Dla ułatwienia turystom zostały oddane do dyspozycji liczne sztuczne ułatwienia w postaci łańcuchów. Mimo tego podejście jest dość męczące. Turyści korzystający z łańcuchów mogą następnego dnia “odczuwać” wspinaczkę w ramionach.

Podczas niemal całej tej wspinaczki równolegle do szlaku biegnie długi, przez większą część roku zasypany śniegiem żleb – słynna Rysa.

Warto podczas wspinaczki podziwiać nie tylko skaliste szczyty wokół nas, ale również żywe przykłady flory piętra turni. Wydaje się, że niepozorne kwiaty, mszaki i porosty wykorzystują chciwie każdy ostatni skrawek rzadko występującej wśród skał ziemi.

Wreszcie stajemy na Przełączce pod Rysami. Rozdziela ona Rysy od Niżnich Rysów. Jest to też miejsce, w którym i tak piękny dotychczas widok znacznie się rozszerza na stronę słowacką. Dominuje w niej Dolina Ciężka ze Zmarzłym Stawem oraz majestatyczna Wysoka i Ganek.

Stąd jest już bardzo blisko na szczyt. Pokonujemy dość trudne siodło nad “rysą” i po paru chwilach zdobywamy polski wierzchołek Rysów.

Rysy

Północno-zachodni wierzchołek Rysów (2499 m n.p.m.) to najwyżej położony punkt w Polsce, co czyni go jednym ze szczytów Korony Gór Polski oraz Korony Europy.

Co ciekawe, aż 27 innych szczytów w całych Tatrach jest wyższa od Rysów. Z drugiej strony polski wierzchołek Rysów jest najwyższym szczytem w całych Tatrach, na który prowadzi znakowany szlak turystyczny.

Widok rozpościerający się z Rysów wynagradza wszelkie trudy trasy. Prawdopodobnie każdy zgodzi się ze mną, że panorama z Rysów przyćmiewa to, co mają do zaoferowania wszystkie inne szczyty Korony Gór Polski. Rysy to prawdziwy diament w tej Koronie.

Tatry Wysokie

Widok z Rysów na Tatry Wysokie

Panorama z Rysów obejmuje ponad 100 tatrzańskich szczytów, kilkanaście stawów, wiele dolin oraz sięgające horyzontu połacie polskich i słowackich równin. Szczególnie imponujące wrażenie robią pobliskie Ciężki Szczyt, Wysoka, Ganek i Gerlach – najwyższy szczyt Tatr. Po polskiej stronie patrzymy z góry na wciąż groźne Mięguszowieckie Szczyty.

Pięknie prezentuje się też pozostała część Tatr Wysokich i Zachodnich. Widok rozpościera się na całe Podhale, a po stronie słowackiej na wielkie połacie równin Liptowa i Spiszu. Przy dobrej pogodzie można dostrzec Beskidy, Pieniny, a nawet kominy odległego Krakowa.

Co więcej, panorama z Rysów jest najbogatsza w Tatrach – wliczając w to ich najwyższe szczyty!

Mięguszowieckie Szczyty we mgle

Mięguszowieckie Szczyty we mgle

Jak pisał Rafał Malczewski (1935):

Zaroiło się od pogłowia wierchów. (…) Plątają się granie, grzędy, uskoki, wybrzuszające się olbrzymy. Polotne turnie grają niespokojną rytmiką spadków i wzniesień, doliny lecą wgłąb i toną w atramentowych cieniach (…). W ostrych skrótach uciekają urwiska, piętrzą się rylcem blasku kowane ściany.”

Żadne słowa nie oddadzą tego jednak lepiej od zdjęć – zapraszam do obejrzenia galerii znajdującej się u dołu strony.

Jeżeli pora nie jest późna, a pogoda dopisuje, to koniecznie odpocznij dłużej na szczycie. Już kilkanaście pierwszych kroków na drodze powrotnej znacznie ograniczy widoki. I na koniec: uważaj na wyjątkowo bezczelne ptaszki, które czatują nad szczytem na pozostawiane przez turystów okruszki.

Gerlach

Widok na Ciężki Szczyt i Wysoką

Powrót jest możliwy tą samą drogą. Oczywiście musisz się liczyć z tym, że trasa w dół będzie bardziej wymagająca niż do góry. Zawsze możesz jednak zejść po słowackiej stronie. Jak już wspominałem, tamtejszy szlak jest znacznie łatwiejszy od polskiego. Pamiętaj o tym zwłaszcza w przypadku nagłego załamania pogody. Wystarczy pół godziny marszu, byś znalazł schronienie w słowackiej Chacie pod Rysami.

Niezależnie od obranej ścieżki – możesz sobie złożyć gratulacje za zdobycie Rysów – najwyższego i (moim zdaniem) najpiękniejszego ze szczytów Korony Gór Polski.

Pełna galeria zdjęć ze szczytu znajduje się na dole strony.

Rysy - Informacje i ciekawostki

Topografia

Jak już wspomnieliśmy, Rysy to góra o trzech wierzchołkach:

  • północno-zachodnim (2499 m n.p.m. – najwyższy szczyt Polski)
  • środkowym (2501 m n.p.m.)
  • południowo-wschodnim (2473 m n.p.m.)

Dwa ostatnie wierzchołki leżą na terenie Słowacji.

Rysy znajdują się w głównej grani Tatr Wysokich. Szczyt wznosi się nad Doliną Rybiego Potoku (od północnego zachodu), Doliną Ciężką (od północnego wschodu) i Żabią Doliną Mięguszowiecką (od południowego zachodu).

Na wyróżnienie zasługują trzy ściany Rysów:

  • północna – opadająca o 150 m do Doliny Rybiego Potoku
  • wschodnia – mająca wysokość ok. 400 m. Znajduje się nad Doliną Ciężką.
  • południowo-zachodnia – 250 metrów skalnej ściany nad Żabią Doliną Mięguszowiecką.

Pochodzenie nazwy “Rysy”

W powszechnym przypuszczeniu Rysy wzięły swą nazwę od długiego żlebu, który opada spod Przełączki pod Rysami równolegle do polskiego szlaku. Żleb ten przypomina swym kształtem długą rysę.

Nazwa szczytu pochodzi jednak najprawdopodobniej od wyżłobionych zboczy Niżnich Rysów, Żabiego Mnicha i Żabiego Szczytu Wyżniego. Z tego powodu góry te zostały ochrzczone wspólnie mianem “Rysy”. Później nazwą tą zaczęto określać wyłącznie dzisiejsze Rysy.

Wypadki

Lawina pod Rysami w 2003

28 stycznia 2003 roku wydarzył się jeden z najtragiczniejszych wypadków w historii polskich Tatr. Tego dnia wycieczka członków klubu turystycznego “Pion” z Tychów wyruszyła na Rysy. Grupę stanowiło 11 uczniów i 2 opiekunów. Wszyscy byli obyci w górskich podróżach i wyposażeni w niezbędny sprzęt.

Nad Czarnym Stawem 4 turystów odłączyło się od reszty grupy. Wtedy żlebem pod Rysami zeszła potężna lawina zgarniając resztę grupy.  Śmigłowiec TOPR przybył już po 20 minutach. Po poszukiwaniach odnaleziono trzy osoby: jedną z lekkimi obrażeniami, jedną ciężko ranną i jedną martwą. Resztę odnaleziono dopiero nad latem w toniach Czarnego Stawu pod Rysami. Lawina o długości ponad kilometra dotarła aż tutaj, załamując lód na powierzchni ponad 0,5 ha.

Przewodnik wycieczki, który odłączył się od grupy i przeżył, został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci grupy osób.

Spór graniczny z Węgrami

Pod koniec XIX w. rozgorzał spór między Galicją (fragment Polski włączony po zaborach do terytorium Austro-Węgier) i Węgrami o przebieg granicy państwowej w tym rejonie.

W końcu międzynarodowy trybunał przyznał rację stronie polskiej. Granica przebiega odtąd dnem Doliny Białki, następnie wspina się na zbocza Żabich Szczytów i dociera aż do Rysów.

Czerwone Rysy

W 1914 roku zdobywcą Rysów był nie kto inny, jak Włodzimierz Iljicz Lenin. Czechosłowaccy działacze komunistyczni upamiętnili to wydarzenie umieszczając spiżową tablicę na wierzchołku góry. Tablica ta była jednak regularnie niszczona przez polskich taterników. Koniec końców tablica znalazła schronienie w schronisku Chata pod Wagą, a na szczyt powracała jeszcze podczas ważniejszych rocznic i uroczystości.

Pasmo górskie

Tatry Wysokie

Tatry Wysokie

Inne szczyty

Biskupia Kopa

Góry Opawskie

Biskupia Kopa

Brusek

Brusek

Czupel

Beskid Mały

Czupel

Kowadło

Góry Złote

Kowadło

Lackowa

Beskid Niski

Lackowa

Mogielica

Beskid Wyspowy

Mogielica

Postawna

Postawna

Rudawiec

Góry Bialskie

Rudawiec

Smrek Trójkrajny

Smrek Trójkrajny

Starorobociański Wierch

Tatry Zachodnie

Starorobociański Wierch

Wysoka Kopa

Góry Izerskie

Wysoka Kopa

Bibliografia

  1. Nyka J., “Tatry Polskie – Przewodnik”, Wydawnictwo TRAWERS, Latchorzew 2003, s. 229
  2. Zwoliński T., “Przewodnikach po Tatrach i Zakopanem”, Wydział Turystyki Ministerstwa Komunikacji, Warszawa 1946, s. 216
  3. Eljasz W., “Ilustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic”, Kraków 1900, s.132
  4. Eljasz W., “Ilustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic”, Kraków 1900, s. 149

Rysy: panoramy

Rysy: galeria zdjęć